Tak mi to wygląda

Tak mi to wygląda, że mam tu do zrobienia trochę roboty jeżeli chodzi o Chrześcijaństwo. Sprawa jest taka, że zostałem zesłany – sam się zesłałem w raz z innymi duszami w grupie aby trochę światła wnieść do tego konserwatywnego środowiska Chrześcijańskiego. Wszystko na to wskazuje. Jestem sam i słaby tylko takiego mogą tolerować wśród siebie. To w jakich okolicznościach i gdzie się znalazłem jest mistrzostwem świata! Jestem w rodzinie na wskroś Chrześcijańskiej z długimi korzeniami, wśród zaangażowanych ludzi, gorących serc. I jest mi niezwykle miło, że tu jestem i że mogę robić to co robię i przymierzać się do tego wszystkiego.

Myślałem, żeby odpuścić to wszystko, dać im spokój, niech się bawią ale nie da się. Patrząc na to jak się… męczą… co tu dużo opowiadać i owijać w bawełnę… Chrześcijanie w obecnych czasach głównie się męczą… zresztą. Nie tylko w tych czasach… zawsze byli wykorzystywani i tym na dole było raczej mniej dobrze… co innego ci co rządzili ale to inna sprawa. Więc miałem nie gadać ale nie da się…. to na prawdę gorące serca i chcą bardzo działać dla Boga i chcą robić dobrze a jednocześnie są tak wystraszeni tym, że mogą nie mieć racji, że Bóg się objawi w czymś innym, że łapią się tej swojej wiary, swojej Biblii – swojej wersji Biblii jak tonący brzytwy… i to określenie znakomicie oddaje ich zapalczywość… będzie niełatwo powiedzieć wystraszonemu i tonącemu aby puścił brzytwę bo się tnie… on ma świadomość że jak puści to po nim… a trzymają się Chrześcijanie tej brzytwy dlatego, że nie ufają Bogu, nie wierzą w to, że może być coś innego po za tym co w Biblii napisano… ONI SIĘ PO PROSTU ZGODNIE Z ZALECENIAMI BOJĄ BOGA. niestety… wieki tej wiary wyprały mózgi… każdy z nas ma w jakimś stopniu wyprany umysł i nie ma się tu co zacietrzewiać czy unosić dumą. Po prostu tak jest i to trzeba zmienić.

Jak to wyprane mózgi?? Ano, zwyczajnie… wyprane… wszyscy mamy takie. Wszyscy przechodzimy przez proces prania mózgów. Wszyscy. Każdy z nas rodząc się na ziemi bierze udział w dobrowolnym praniu mózgów. Jeżeli rodzisz się w rodzinie chrześcijańskiej to Ci mózg sformatują na tę modłę. Jeśli w muzułmańskiej to “na tę mańkę”. To jest normalne. Napisałem, że dobrowolne, bo każdy z nas przed urodzeniem się decyduje gdzie będzie żył i jakie zadanie na siebie bierze, co będzie robił. Teraz tak. Nasza planeta jest pogrążona w śnie. Sen ten śnimy wszyscy. Uczymy się go już od samego początku naszego istnienia czyli od pobytu w brzuchu mamy. To od niej odbieramy pierwsze informacje o śnie i później jak już jesteśmy “na powierzchni” to od wszystkich w koło dostajemy informację o tym co jest śnione w naszym otoczeniu. Uczą nas tego rodzice, dziadkowie, wychowawcy, radio, prasa, szkoła, telewizja… wszyscy nam mówią co jest śnione, co mamy śnić i co jest poprawne społecznie aby było śnione i większość z nas tak robi.

Śnimy sobie grzecznie nasz sen choć nie każdy tak robi…. rodzimy się na Ziemi nie po to by spać tylko po to by ewoluować. Ewoluujemy poprzez zdobywanie doświadczeń. Zazwyczaj są to doświadczenia zbierane na własnej skórze. Zazwyczaj wielowcieleniowo i zazwyczaj są one najpierw zbierane w celach edukacji własnej, a później, jak już nasza Istota nabierze odpowiedniego wglądu to zaczyna zbierać informację z kręgu świata duchowego. Wtedy też zaczyna działać na planie duchowym. Na tym planie panuje jedność, bezwarunkowa miłość i poczucia własnej mocy – współodpowiedzialności za wszystkich i wszystko. Gdy Istota zaczyna upominać się o ten poziom życia – wymiar duchowy następuje szybki rozwój. Zwłaszcza teraz, w tych czasach jest on bardzo widoczny. Ludzie są zmuszani przez okoliczności które sami generują do tego by się budzić, by zaczynać się zastanawiać nad życiem i wiązać fakty.

I tu dochodzimy do Chrześcijaństwa i innych wielkich religii. Niestety ich czas już przeminął. Ponieważ wyrosły na fundamentach, które były wielokrotnie modyfikowane aby zaspokoić potrzeby ówcześnie rządzących więc dziś już zupełnie nie spełniają swych funkcji. Nie prowadzą ludzi do Boga… niestety, raczej odstraszają…. ludzie patrząc na religie wolą w nic nie wierzyć niż utożsamiać się z takimi organizacjami. Nie wierzą też w coś co na dzień dobry próbuje im sprzedać poczucie winy i małości w zamian dając obietnicę czegoś, gdzieś, kiedyś… W chwili obecnej Chrześcijaństwo trafia głównie do ludzi słabych, zbitych przez życie, w depresji, smutku, żalu… trafia do nich bo utożsamia się z ich bólem, z ich cierpieniem i mówi, że ktoś już za to zapłacił i że nie muszą się o nic martwić bo Jezus Chrystus już za to odpokutował….

Nie jest celem tego tekstu pisanie o tym co i jak zostało tu podane aby wywołać taki efekt u wiernych. Temat jest niezwykle delikatny i będę go powoli poruszał…. powiem jednak tak…. Chrześcijaństwo założyli uczniowie Jezusa. Na podstawie Jego nauk, na podstawie jego przykładu… ale też i na Jego śmierci… z której uczyniono największy “gwóźdź programu”…. popatrz na to sam, sama…. Jezus nie mówił o winie, o grzechu, o krzyżu, o odkupieniu win… skupiał się przede wszystkim na miłości. To, że Jego nauki zostały tak a nie inaczej zapisane i przekazane jest wynikiem tego co się opłacało bardziej ówcześnie rządzącym… na Jego śmierci zbudowano wielką religijną machinę do sprawowania rządów i zbierania podatków która sprawnie działała pod płaszczykiem Boga przez około 1700 lat… teraz już jej czas się kończy. Pora przywrócić Chrześcijaństwu jego prawdziwe oblicze. Teraz już pora Noweg Chrześcijaństwa, bo każdy z nas jest w swym sercu taki sam jak Jezus Chrystus i każdy z nas idzie taką samą drogą do Domu jak On przeszedł…. każdy z nas jest taki jak Jezus….

Tak mi to wygląda… i będę o tym pisał i nie będę o tym dyskutował, bo nie ma to najmniejszego sensu… jeżeli otwierasz się, swój umysł i serce na szukanie prawdy, na Boga to te słowa zainspirują Cię i zaciekawią… jeśli grasz w tej drugiej drużynie, obrońców starego systemu to mogą Cię te słowa zaniepokoić…. może nawet wzburzyć ale… wiesz co….? To nie jest tak, że coś tymi słowami zabieram czy burzę… tymi słowami sieję ziarna prawdy, które dadzą Ci wolność. Wolność od uprzedzeń religijnych i nieświadomego snu naszej planety. Teraz jest czas pobudki. Wstań, otwórz oczy… już czas….

z serdecznym pozdrowieniem

Ben

Komentarz Facebook
Dziel się dobrym
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

2 komentarze to “Tak mi to wygląda”

  1. Paratricia Says:

    Lubie czytac zamieszczone na tej stronce teksty:D
    Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  2. Paratricia Says:

    Milo czytac, poruszyl mnie ostatni akapit.

Leave a Reply

Przejdź do paska narzędzi