rozgrzeszony

Już wiem i już nie muszę.. w tym momencie odpuszczam wszelkie dążenia by coś tu zmienić… dotarło do mnie to dlaczego aż tak bardzo chciałem się włączyć w reformowanie tego zjawiska i już nie muszę aż tak o to zbiegać. Jasne, są sprawy o których wciąż chcę i będę pisał ale przestało mi zależeć.. kto ma uszy niech słucha… kto ma oczy niech patrzy…

Namaste Przyjacielu, Przyjaciółko

Komentarz Facebook
Dziel się dobrym
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

One Response to “rozgrzeszony”

  1. Aisha Says:

    ..a jak za pewne we mnie zamęty, przez Twoje słowne przekręty zechcę, żebyś przeżył to, co ja? Co mi za nie przeżycie tych moich stanów duszy dasz? I nie mów, że to było dobre.. nie było. Po prostu – nie mów słów, które przerastają Twoje wyobrażenie o ich mocy.. to co dla Ciebie jest błachostką, dla mnie może być wszystkim. Dlatego lepiej milczeć, niż używać słów bez rozmyślań.. nad ich sensem.. czasami lepiej milczeć, niż.. zaprzeczać prawdzie 🙂 Hej, jesteś?

Leave a Reply

Przejdź do paska narzędzi